Nasza historia
Mój mąż od lat prowadzi małą przydomową pasiekę. Jest ona bardziej jego hobby niż zyskiem. Wie o nich więcej niż niejeden specjalista: jak dzielą się pracą, jak każda z nich wie, że ma swoją rolę w czymś znacznie większym od niej samej. Ule stoją w naszym ogrodzie od lat i są częścią naszego prywatnego życia.
Kiedy zastanawialiśmy się nad nazwą dla biura rachunkowego, przy kuchennym stole padło mnóstwo propozycji – poważnych, oczywistych, prestiżowych. Pewnego dnia rozmawiając z naszą córką przy kawie, ta rzuciła, że księgowe są jak pszczoły, pracowite, bardzo dokładne i mają własne roje. Wtedy wpadłyśmy na pomysł na nazwę firmy:
Hive czyli Rój.
Im dłużej o tym myślałam, tym mocniej czułam, że to trafia w sedno tego, czym chcemy być. Pszczoły są niepozorne, ale bez nich nie funkcjonowałby żaden ekosystem. Pracują cicho, skrupulatnie, każda dba o swój fragment całości a razem tworzą coś, co działa bez zarzutu. Dokładnie tak, jak my chcemy dbać o Wasze firmy: z pełnym zaangażowaniem w każdy, nawet najmniejszy szczegół.
Dziś, kiedy ktoś pyta, skąd wzięła się nazwa Hive, opowiadam dokładnie tę historię. Nie wymyśliliśmy jej na potrzeby marketingu ona po prostu opisała to, kim już byliśmy.
Zapraszamy do naszego biura. Zadbamy o Wasz biznes tak, jak dbamy o nasze pszczoły cierpliwie, systematycznie i z prawdziwą troską o to, żeby wszystko działało tak, jak powinno.